Rządowy plan zakłada zastąpienie podatku Religi (ustawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego) prawem regresu do ubezpieczycieli. NFZ mógłby wystąpić do sprawcy wypadku lub jego firmy ubezpieczeniowej o zwrot kosztów leczenia ofiary, niezależnie od tego, czy sprawcą jest kierowca, rowerzysta czy pieszy. Ubezpieczyciele chwalą nowe rozwiązania, ale wskazują na braki. Na przykład na to, że w Polsce nie wiadomo ile naprawdę kosztuje leczenie.
Narodowy Fundusz Zdrowia ma już ok. 800 mln zł z pobieranego obowiązkowo od każdej polisy komunikacyjnego OC ryczałtu na leczenie ofiar wypadków, jednak trzyma je na koncie, bo brakuje przepisów przejściowych od czasu wejścia w życie podatku, czyli od 1 października ubiegłego roku.
Można by te pieniądze oddać kierowcom, bo każdy z nich zapłacił 60-70 zł dodatkowej składki, ale można też pozostawić je w NFZ na poczet nowego systemu finansowania leczenia poszkodowanych, przygotowywanego przez rząd – uważa Franz Fuchs, przewodniczący stowarzyszenia Pro Motor.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.