Podatek ma ukarać szefów banków za kryzys. Ale to nie szefowie ucierpią z powodu nowych opłat
Zdajemy się trwać w przekonaniu, że banki, głównego winowajcę kryzysu, powinna w ramach odwetu dosięgnąć podatkowa karząca ręka sprawiedliwości. Na przykład w formie podatku bankowego. Czy słusznie?
Banki to bardzo wygodny winowajca. Jako jedna kategoria stają się podmiotem anonimowym, jakimś obcym tworem. Są wdzięcznym wrogiem, bo w powszechnym przekonaniu łupią nas jak fiskus. Większość z nas miewa też z nimi niemiłe przygody przy okazji zaciągania kredytu czy przeglądania wyciągu z konta, na którym wciąż pojawiają się nowe opłaty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.