Trybunał Europejski wypowie się, czy celnicy Unii mają prawo zatrzymywać i niszczyć podróbki, jeśli przewożone są one przez terytorium Wspólnoty tylko tranzytem, a ostatecznym odbiorcą jest ktoś mieszkający poza granicami UE.
Sprawa trafiła aż do trybunału dzięki Philipsowi i Nokii, które to firmy czują się pokrzywdzone. Partię podrobionych telefonów komórkowych Nokii celnicy odkryli na lotnisku w Londynie, natomiast fałszywe golarki Philipsa w porcie w Antwerpii. Obie firmy spodziewały się, że podróbki zostaną zniszczone, ale tak się nie stało. Towar wyjechał poza Unię, do Ameryki Południowej, tam byli jego docelowi odbiorcy. Zarówno sąd brytyjski, jak i belgijski uznały, że unijne prawo (rozporządzenie 1383/2003) nie pozwala na rekwirowanie i niszczenie podróbek, jeśli jadą one tylko tranzytem. Obie firmy zwróciły się więc do trybunału europejskiego. Prawnicy czekają na wyrok z zapartym tchem, ponieważ każde rozstrzygnięcie będzie... złe.
Podrabiane towary powinny być zatrzymywane, nawet jeśli tylko przejeżdżają przez teren Unii. To dobre wyjście. I bardzo złe
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.