Został już niecały miesiąc na to, by oswoić się z myślą, że od nowego roku przyjdzie nam płacić za zakupy nieco więcej za sprawą rosnących stawek VAT. Dokładnie tyle samo czasu zostało sprzedawcom dóbr wszelakich, by złapać nas na wabik rosnącego po 1 stycznia VAT-u i namówić do szybszych lub większych zakupów.
Takie kupowanie na zapas nie ma dziś większego sensu. Ale wiele wskazuje na to, że przynajmniej część z nas na vatowskie promocje daje się namówić, mimo że gdyby policzyć, cena kupowanej rzeczy – o ile tylko nie jest to samochód lub mieszkanie – niewiele będzie się różnić od tej, którą musimy zapłacić dziś. Nie w tym jednak rzecz. Rzecz w tym, że nie potrafimy przyznać się, że z biznesowego punktu widzenia to świetna okazja do zwiększenia zysków. Zamiast tego narzekamy. Narzekamy. I znów narzekamy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.