Fiskus upiera się, by przedsiębiorstwa przeliczały należności i zobowiązania w walutach po kursach ze swoich banków, a nie średnim kursie NBP.
Firmy wciąż mają problem z podatkowym rozrachunkiem transakcji walutowych. Nie wiedzą, czy przy przeliczaniu na złote otrzymanych należności czy opłaconych zobowiązań mają stosować kurs walutowy ustalany przez konkretny bank, w którym mają konto, czy też kurs średni NBP. Nowe przepisy, obowiązujące od początku 2012 roku, zamiast wyjaśnić sprawę, jeszcze bardziej ją skomplikowały.
W zależności od przyjętego kursu sam tylko przepływ walut przez konto (bez ich zakupu i sprzedaży) może spowodować dodatnie lub ujemne różnice kursowe, a w efekcie zmianę przychodów i kosztów przedsiębiorstwa – i co za tym idzie, zmianę podatku dochodowego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.