Autopromocja

Kołodko forever, czyli "Świat w matni" [Recenzja]

Grzegorz Kołodko ,„Świat w matni. Czwarta część trylogii”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2022
<p>Grzegorz Kołodko ,„Świat w matni. Czwarta część trylogii”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2022</p>Media
1 kwietnia 2022

Są na tym świecie trzy rzeczy pewne. Śmierć, podatki oraz to, że Grzegorz Kołodko raz na rok (góra dwa) napisze coś grubego na 400 stronic. Przyznam, że kiedyś mnie to jego pisanie denerwowało.

Gdy w roku 2013 ukazała się książka „Dokąd zmierza świat. Ekonomia polityczna przyszłości”, napisałem w tym miejscu dość gorzką recenzję. Radziłem w niej profesorowi zgryźliwie, żeby spróbował czasem selekcjonować zgromadzony materiał, zanim poda go czytelnikowi. Poda? Zanim zaleje nim (a nawet podtopi) czytelnika, łącząc w swojej narracji wszystko ze wszystkim. Amerykę z Chinami, bezrobocie z drukarkami 3D albo demografię z deflacją.

Grzegorz Kołodko ,„Świat w matni. Czwarta część trylogii”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2022
Grzegorz Kołodko ,„Świat w matni. Czwarta część trylogii”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2022

Dopiero później odkryłem, że nie byłem pierwszy. Grzegorz Kołodko wspomina o tym zarzucie także w „Świecie w matni”. Pisze, że gdy prezentował kiedyś jeden ze swoich tomów w Ameryce, to usłyszał: „To bardzo ciekawe dzieło. Mam tylko wrażenie, że profesor Kołodko uważa, iż nie można zrozumieć niczego, jeśli się nie rozumie wszystkiego”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.