Pani Zofia przygotowała listę komunijnych prezentów dla swojego dziewięcioletniego syna. Nie są to upominki o niewielkiej wartości. Na liście, którą zamierza wręczyć zaproszonym gościom, znalazły się: telefon komórkowy, laptop, aparat fotograficzny, rower, obóz jeździecki. Czytelniczka zastanawia się, jak to zorganizować, żeby nie musiała płacić fiskusowi.
Prezent (w tym komunijny) to nic innego jak darowizna, do której stosuje się przepisy ustawy o podatku od spadków i darowizn. Wynika z nich, że po przekroczeniu dopuszczalnych limitów wartości podarunek trzeba zgłosić do urzędu skarbowego, a w części przypadków powinien być nie tylko zgłoszony, ale i opodatkowany. Obowiązki formalne (w tym także wysokość stawki podatkowej) zależą od tego, kto wręcza prezent (liczą się więzy pokrewieństwa łączące obdarowanego z darczyńcą) i jaka jest jego wartość. Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że limity, o których będzie mowa, odnoszą się nie tylko do prezentów komunijnych, lecz także do wszystkich podarunków łącznie wręczonych dziecku przez ostatnie pięć lat. Ze względu na to, że trafiają one w ręce nieletniego, to wywiązanie się z obowiązku względem fiskusa ciąży na jego rodzicach. Nawet wtedy, gdy sami dają dziecku prezent.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.