Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że antena nie jest budowlą. W przypadku elektrowni wiatrowej podatkowi podlegają tylko maszt i fundament. Niejasne przepisy muszą być interpretowane na korzyść przedsiębiorcy.
Dla przedsiębiorców podatek od nieruchomości to spory wydatek. Powodem jest jego wysoka stawka. Opodatkowanie podatkiem od nieruchomości firm w praktyce wywołuje wiele wątpliwości. Kontrowersje wzbudza zwłaszcza opodatkowanie elektrowni wiatrowych, linii energetycznych oraz anten nadawczych wykorzystywanych przez firmy telekomunikacyjne. Orzecznictwo sądowe w tych przypadkach coraz częściej jednak okazuje się być korzystne dla podatników. Świadczą o tym najnowsze rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Elektrownie wiatrowe
W przypadku firm zajmujących się wytwarzaniem energii elektrycznej przy pomocy elektrowni wiatrowych sporne kwestie dotyczyły zakresu opodatkowania. Władze samorządowe, które są organem podatkowym w zakresie podatku od nieruchomości, uznawały, że siłownie wiatrowe stanowią funkcjonalną całość. Składają się na nią obiekty budowlane (m.in. fundamenty, maszty, drogi) oraz urządzenia budowlane związane z tymi obiektami, zapewniające możliwość ich wykorzystywania zgodnie z przeznaczeniem, np. połączenia energetyczne, gondole z umieszczonymi w nich urządzeniami, skrzydła. Całości takiej nie stanowią poszczególne elementy siłowni, które oddzielnie nie dają możliwości ich użytkowania. Dlatego organy podatkowe domagały się podatku od dużo większej wartości, niż chciały płacić spółki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.