Ujednolicenie CIT w Niemczech i we Francji ma być wstępem do wprowadzenia takich samych stawek w całej Unii Europejskiej. Oznacza to jednak zwiększanie, a nie zmniejszanie obciążeń fiskalnych.
Angela Merkel i Nicolas Sarkozy forsują program harmonizacji podatków od zysków firm (CIT) – najpierw między Niemcami i Francją, a następnie w całej Unii Europejskiej. Wczoraj po spotkaniu w Pałacu Elizejskim obydwoje przedstawili Zieloną Księgę, która zakłada wejście w życie wspólnych regulacji po obu stronach Renu już 1 stycznia 2013 r. Byłyby one o wiele bardziej niekorzystne dla biznesu niż podatki, które dziś muszą płacić polscy przedsiębiorcy.
Harmonizacja samych stawek nie będzie zbyt trudna, bo są one zbliżone. We Francji jest to 33,33 proc., w Niemczech, zależnie od landu, od 30,2 do 33,35 proc., podczas gdy w Polsce stawka CIT wynosi 19 proc. Ale francusko-niemiecka inicjatywa idzie dalej. Chodzi o wprowadzenie w obu krajach identycznych zasad opodatkowania, co de facto oznacza znaczące podniesienie realnych obciążeń fiskalnych dla przedsiębiorców.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.