Podatnik nie musi działać sam. Jego reprezentacja będzie prostsza

Katarzyna Jędrzejewska
Katarzyna Jędrzejewska, dziennikarka DGPDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
26 lutego 2016

Któż lubi kontakty z fiskusem? Czyż nie lepiej, zamiast samemu pisać pisma i odpowiadać na te przychodzące z urzędu, przeglądać dokumenty i podpisywać deklaracje, zlecić to drugiej osobie. Tym bardziej że nie musi to być profesjonalista, w wielu przypadkach wystarczy pomoc członka rodziny lub znajomego.

Taki pełnomocnik może się okazać szczególnie przydatny w razie dłuższej nieobecności lub nieoczekiwanej sytuacji życiowej (np. choroby), jeśli nie chcemy, aby o ważnych dla nas sprawach, bez naszej wiedzy, miały przesądzać wyłącznie działania samego fiskusa. Co więcej, w wielu sytuacjach przepisy ordynacji podatkowej wymuszają wręcz ustanowienie zastępcy.

Taka możliwość, a w niektórych przypadkach nawet konieczność, istniała również przed 2016 r. Nie sprawdziło się jednak wcześniejsze rozwiązanie polegające na składaniu dokumentu pełnomocnictwa do akt każdej sprawy. Było to przede wszystkim uciążliwe dla samych podatników, którzy - chcąc korzystać z zastępstwa - musieli udzielać pełnomocnictwa każdorazowo po wszczęciu postępowania i za każdym razem ponosić opłatę skarbową.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.