Autopromocja

Państwo nie zarabia, koncerny tytoniowe tracą. Fiskus chce akcyzy od ręcznie skręcanych papierosów

Papierosy
PapierosyShutterStock
14 listopada 2012

Każdy, kto w sklepie kupi sobie pocięty tytoń i w ustawionej tam maszynie skręci papierosa, zajmuje się – według fiskusa i prokuratury – produkcją tytoniu i powinien zapłacić akcyzę. Rosnące ceny papierosów zmuszają zaś palaczy do szukania sposobów na zmniejszenie wydatków. Jednym z nich, najbardziej znanym, jest zakup wyrobów z przemytu. Szara strefa stanowi ogromną część tego rynku – szacuje się ją na kilkanaście procent. Ale są też inne metody. Pytanie, które są legalne, a które nie.

Paczka papierosów kosztuje w kiosku 10,80 zł. Jest jednak sposób, by zapłacić za nią 5–6 zł. Wystarczy kupić pocięty tytoń i za pomocą ustawionej w sklepie maszyny do napełniania gilz samemu zrobić sobie papierosy. Metoda jest prosta, a oszczędności duże, nic więc dziwnego, że takich urządzeń, najczęściej udostępnianych klientom za darmo, jest coraz więcej. Koszt jednego waha się od 30 zł do 1500 zł.

1094256-.jpg
Kary za produkowanie papierosów poza składem podatkowym

Im więcej amatorów ciętego tytoniu i skręcania papierosów, tym większy zysk właściciela sklepu. Ale tracą na tym firmy tytoniowe oferujące markowe wyroby i fiskus: akcyza od pociętego tytoniu jest niższa niż od fabrycznych papierosów. W efekcie do państwowej kasy trafia mniej pieniędzy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.