Autopromocja

Nielegalny tytoń zamiast do adresata może trafić do celników

Papierosy
PapierosyShutterStock
30 stycznia 2013

Zjawisko przybiera na sile już od dwóch lat i pozostaje wśród priorytetów kontrolnych celników na 2013 r. Tylko w pierwszej połowie 2012 r. efekty finansowe kontroli, dotyczących tytoniu oferowanego w innej postaci niż papierosy, sięgnęły 99 mln zł, w tym wartość zajętego towaru 51,8 mln zł.

 Było to niemal tyle, ile w całym 2011 r. (w sumie 107 mln zł). Teraz – po opodatkowaniu od 1 stycznia 2013 r. akcyzą także suszu tytoniowego (patrz ramka) – celnicy spodziewają się, że oprócz nielegalnych paczek z tytoniem do palenia będzie też wysyp przesyłek z liśćmi.

1187053-i02-2013-021-18300020f-803.jpg
Akcyza na susz tytoniowy

Przesyłki z internetu

Mechanizm jest prosty: sprzedawcy przez internet proponują suchy tytoń po 80–100 zł za kilogram (ilość odpowiada ok. 50 paczkom papierosów, średnia cena paczki w sklepie to ponad 10 zł). Nie jest on oczywiście opodatkowany – ani akcyzą, ani VAT. Zamówienia są wysyłane do adresatów zwykłą pocztą albo przez kurierów. Paczki są niewielkie, zwykle po 0,5–1 kg. Wystarczy, że nabywca dokupi tzw. gilzy do nabijania (średnio 2,5 zł za 100 sztuk) i paląc jedną paczkę dziennie, oszczędza miesięcznie ponad 200 zł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.