Jedlak: Leaks, leaks, leaks

Krzysztof Jedlak
Krzysztof JedlakDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
16 lutego 2015

Koń jaki jest, każdy może zobaczyć. W jego opisie będzie pewnie szczypta populizmu, ale nie brakuje powodów, aby jej użyć. Świat łatwego dobrobytu, którego my nie zdążyliśmy zaznać (wyjąwszy eksplozję kredytów hipotecznych kilka lat temu), skończył się na Zachodzie w 2008 r. i nie wiadomo, kiedy wróci. Wygląda na to, że dopóki trwał, nikt się za bardzo nie przejmował tym, że liczne firmy oraz prywatne osoby płacą podatki nie tam, gdzie należy, lub nie tyle, ile powinny.

Być może nie przywiązywano do tego wagi z jeszcze jednego powodu – wiele wskazuje na to, że unikanie danin publicznych było po prostu w dobrym tonie. I dotyczy to nie zwykłej szarej strefy, tj. pospolitych przestępców czy drobnych spryciarzy, gdzie taka postawa jest oczywista, ale i bardzo eleganckiego towarzystwa. Logika jest banalnie prosta: nie ma tak dobrej pozycji i tak dużego majątku, których nie warto byłoby jeszcze trochę powiększyć kosztem fiskusa. A z wielkimi pieniędzmi powinny iść w parze równie duże możliwości omijania podatkowego przymusu. Interes ogółu? Niech ogół sam o niego zadba.

Pozostało 70% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.