Piłkarz, musi zapłacić podatek od pieniędzy które zapłacił mu chiński klub za zerwanie wstępnego porozumienia transferowego. Tak uznał dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji.
Chodziło o byłego króla strzelców Ekstraklasy, który w czerwcu 2014 r. miał szansę na lukratywny transfer do ligi chińskiej. Uzgodnił nawet z tamtejszym klubem warunki kontraktu indywidualnego, a oba kluby (polski i azjatycki) podpisały wstępne porozumienie transferowe. Chińczycy jednak się z niego wycofali, a piłkarz zmuszony został szukać zatrudnienia w polskiej Ekstraklasie. Uznał jednak, że dokument, który wcześniej podpisał, wywołał już skutki prawne, a więc powinien on otrzymać od Chińczyków odszkodowanie za zerwanie umowy. Zaskarżył ich w związku z tym najpierw do Izby ds. Rozwiązywania Sporów FIFA, a ostatecznie do Międzynarodowego Sportowego Trybunału Arbitrażowego w Lozannie. Obie instytucje zgodziły się, że Polak powinien otrzymać odszkodowanie w zamian za naruszenie postanowień wstępnego kontraktu (w kwocie mniejszej niż wnioskowana). Azjaci zgodzili się z werdyktem i przelali w 2017 r. na konto piłkarza odpowiednią kwotę wraz z odsetkami.
Mężczyzna sądził, że otrzymane pieniądze (także odsetki) będą wolne od podatku na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 3b ustawy o PIT. Przepis przyznaje preferencję innym zadośćuczynieniom "otrzymanym na podstawie wyroku lub ugody sądowej do wysokości określonej w tym wyroku lub tej ugodzie". Nie ma też znaczenia wyłączenie, o którym mowa w art. 21 ust. 1 pkt 3b lit. b ustawy o PIT - podkreślał piłkarz. Przypomniał, że przepis ten nakazuje opodatkować odszkodowania za utracone korzyści. W jego przypadku odszkodowanie ma inny charakter - podsumował.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.