Marek Kutarba: OFE - mydłem po oczach

Marek Kutarba
Marek KutarbaDGP
4 lutego 2011

Mniej zarabiający nie skorzystają z ulgi na oszczędzanie na emeryturę po zmianach w OFE. Skorzystają tylko bogaci. Albo też ulga podniesie nasze emerytury. Komentatorzy prześcigają się dziś w wyliczeniach skutków, jakie przyniosą zmiany proponowane przez rząd. Niepotrzebnie.

Znaczenie ulgi na oszczędzanie w IKZE (indywidualne konta zaopatrzenia emerytalnego) będzie dla naszych portfeli żadne. Nie trzeba być wybitnym ekonomistą, by dostrzec prosty fakt, że skoro muszę wydać 100 zł, żeby odzyskać 18 zł, to zysk na tym jest żaden. Ewentualnie na emeryturze. Zanim ten zysk będzie, czeka nas dużo wydatków i sporo wyrzeczeń. Bo tych 82 zł różnicy przecież nie da się teraz wydać. No i trzeba jeszcze wierzyć, że zanim dożyjemy emerytury, kolejny rząd nie położy ręki i na tych oszczędnościach.

Niestety, jedną z naszych narodowych przywar jest to, że na hasło: ulga podatkowa dostajemy małpiego rozumu. Wszystko inne przestaje się liczyć. A tu o liczenie chodzi. I to o liczenie – jak usiłuje przekonać nas rząd – nie tego, ile brakuje w państwowej kasie, ale tego, co dzieje się w naszych prywatnych portfelach.

Pozostało 54% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.