Nie wystarczy samo przedstawienie przez podatnika odmiennej argumentacji, aby fiskus zgodnie z zasadą in dubio pro tributario rozstrzygnął wątpliwości na jego korzyść – wytłumaczył minister finansów w interpretacji ogólnej.
Taka zasada będzie mogła być stosowana tylko, jeśli organ podatkowy w konkretnym stanie faktycznym nie będzie mógł jednoznacznie zinterpretować przepisu i to nawet pomimo prawidłowo przeprowadzonej wykładni. Dodatkowo, aby wątpliwości zostały rozstrzygnięte na korzyść podatnika, on sam będzie musiał wskazać fiskusowi (np. dokonując rozliczenia w deklaracji), czym ona właściwie jest. Urzędnicy będą jednak mieli pełne prawo zakwestionować takie stanowisko i wskazać np., że treść przepisu w ogóle nie budzi wątpliwości, albo że wprawdzie one istnieją, ale dają się usunąć dzięki zastosowaniu jednej z metod wykładni. Jeśli natomiast fiskus dojdzie do wniosku, że można zastosować więcej niż jedną równorzędną i korzystną dla podatnika wykładnię przepisu, to wybierze tę korzystniejszą dla strony. Urzędnicy powinni przy tym uwzględniać orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE – wyjaśnił minister. Dodatkowo, jeśli sąd administracyjny, do którego wpłynie skarga podatnika, stwierdzi, że fiskus powinien zastosować w danej sprawie in dubio pro tributario, a tego nie zrobił, to będzie mógł uchylić taką decyzję.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.