System, który rozpoznaje głos podatnika, działa na razie tylko w Australii. Wprowadzenie go w Polsce to niebezpieczny pomysł – twierdzą eksperci. Obawy dotyczą głównie tego, że fiskus – po zidentyfikowaniu dzwoniących – łatwo zdobędzie informację, kto jakie ma kłopoty z rozliczeniami i jakie błędy mógł popełnić. W ten sposób może typować podatników do kontroli. Po naszej piątkowej informacji o pracach nad wdrożeniem systemu w internecie zawrzało.
– Sposób rozumienia przepisów przez konsultanta czy inną osobę je wyjaśniającą jest niezależny od tego, kto pyta. Tak więc pomysł, by identyfikować osoby dzwoniące na infolinię KIP, jest niezrozumiały – uważa Sławomir Sadocha, doradca podatkowy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.