Fiskus stawia na biometrię. Pytanie czy z wygody, czy dla inwigilacji

System, który rozpoznaje głos podatnika, działa na razie tylko w Australii. Wprowadzenie go w Polsce to niebezpieczny pomysł – twierdzą eksperci. Obawy dotyczą głównie tego, że fiskus – po zidentyfikowaniu dzwoniących – łatwo zdobędzie informację, kto jakie ma kłopoty z rozliczeniami i jakie błędy mógł popełnić. W ten sposób może typować podatników do kontroli. Po naszej piątkowej informacji o pracach nad wdrożeniem systemu w internecie zawrzało.


– Sposób rozumienia przepisów przez konsultanta czy inną osobę je wyjaśniającą jest niezależny od tego, kto pyta. Tak więc pomysł, by identyfikować osoby dzwoniące na infolinię KIP, jest niezrozumiały – uważa Sławomir Sadocha, doradca podatkowy.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.