Wydatki z tytułu prowizji za pośrednictwo przy pozyskiwaniu kredytobiorców i pożyczkobiorców są kosztem bezpośrednim – uznał Naczelny Sąd Administracyjny. Nie jest to koszt pośredni, jak twierdził minister finansów, gdyż brak jest możliwości powiązania ich z konkretnymi przychodami banku.
We wniosku o interpretację podatkową bank przedstawił, że za pośrednictwo kredytowe płacił zewnętrznej spółce prowizje. W ramach zawartej umowy do zadań spółki należało m.in. pozyskiwanie kredytobiorców, sporządzanie umów kredytowych, uruchamianie pożyczek gotówkowych przez sieć kas, prowadzenie ewidencji zawartych umów, prowadzenie ewidencji spłat.
Bank wskazał, że podstawę kosztową kalkulacji wynagrodzenia spółki stanowiły łączne koszty ponoszone przez spółkę w związku z usługami dla banku. Z uwagi na brak możliwości przypisania płaconego wynagrodzenia do konkretnego kredytu, bank rozliczał w czasie tzw. metodą portfelową płaconą prowizję za pośrednictwo kredytowe. Ponadto w razie wcześniejszej spłaty kredytu lub spisania go z ewidencji bilansowej bank nie korygował pierwotnych wyliczeń. Mogła tym samym powstać sytuacja, że portfel kredytów uruchomiony w danym miesiącu mógł już nie istnieć, podczas gdy bank w dalszym ciągu rozliczał zapłaconą prowizję, związaną z uruchomieniem tego portfela.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.