Autopromocja

Czasem nie da się dokładnie wyliczyć należności. Urząd oszacuje podstawę opodatkowania

złotówki, pieniądze
Pełnomocnik dodał, że po zakończonej kontroli skarbowej, na podstawie tych samych dokumentów, które miał do dyspozycji organ podatkowy w trakcie postępowania, podatnik samodzielnie wyliczył podatek i okazał się on dużo niższy od zobowiązania określonego przez organShutterStock
4 listopada 2014

Jeśli podatnik nie ma ksiąg, urząd szacuje podstawę opodatkowania. Gdyby miał dokładnie ją wymierzyć, byłoby to niezgodne z zasadą ekonomiki procesowej – orzekł WSA w Warszawie.

Sprawa dotyczyła podatnika, który miał hurtownię książek i sam prowadził sprawy księgowe. Przerosło go to jednak, gdy firma zaczęła się rozwijać.

W trakcie kontroli urzędnicy stwierdzili, że przy takiej działalności gospodarczej podatnik powinien prowadzić księgę przychodów i rozchodów. On jednak jej nie miał, w związku z tym organ zastosował jedną z metod szacowania dochodu i na tej podstawie określił wysokość podatku.

Podatnik się z tym nie zgodził i wniósł skargę do WSA. Na rozprawie jego pełnomocnik przekonywał, że podatnik prowadził księgowość, tyle tylko, że w nieodpowiedniej formie. Nie jest bowiem profesjonalistą. I dlatego błędy, które w jego wypadku popełnił, są dopuszczalne. Pełnomocnik zapewniał, że podatnik posiada wszystkie dokumenty i na ich podstawie organy mogły prawidłowo określić wysokość zobowiązania podatkowego.

Pełnomocnik dodał, że po zakończonej kontroli skarbowej, na podstawie tych samych dokumentów, które miał do dyspozycji organ podatkowy w trakcie postępowania, podatnik samodzielnie wyliczył podatek i okazał się on dużo niższy od zobowiązania określonego przez organ.

Odpierając te zarzuty, pełnomocnik dyrektora Izby Skarbowej przypominał, że podatnik miał możliwość wzięcia czynnego udziału w postępowaniu dowodowym, a jednak tego nie zrobił. Nie powinien teraz, gdy sprawa jest już w sądzie, próbować korygować postępowania organów podatkowych.

Warszawski WSA oddalił skargę podatnika. W jego ocenie organy podatkowe nie były w stanie na podstawie posiadanej przez podatnika dokumentacji ustalić prawidłowej wysokości zobowiązania podatkowego i dlatego słusznie przyjęły metodę szacunkową. Sąd stwierdził, że wysokość marży przyjęta przez organy przy szacowaniu podstawy opodatkowania była prawidłowa, a podatnik nie kwestionował jej w toku postępowania.

Według WSA, podjęcie próby dokładnego wyliczenia podatku byłoby sprzeczne z zasadą ekonomiki procesowej. Trwałoby bowiem znacznie dłużej niż to konieczne, a wynik i tak byłby wartością przybliżoną, a nie dokładną.

Wyrok jest nieprawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Warszawie z 30 października 2014 r., sygn. akt III Sa/Wa 1254/14

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.