Autopromocja

Szafarowska: Sankcja za błędny przelew to zbyt surowa kara

pieniądze
Opublikowany przez Ministerstwo Finansów projekt nowelizacji ustaw o VAT, CIT i PIT zakłada wprowadzenie sankcji za zapłatę kontrahentowi na inny rachunek niż wskazany w wykazie podatników VAT. ShutterStock
9 października 2017

Wyłączenie z kosztów wydatku o wartości przekraczającej 15 tys. zł w przypadku przelewu na błędne konto to rozwiązanie zbyt daleko idące. Wystarczające powinno być nałożenie na nabywcę solidarnej odpowiedzialności - mówi w wywiadzie dal DGP Marta Szafarowska doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens Doradztwo Podatkowe.

3113301-marta-szafarowska-doradca-podatkowy.jpg
Marta Szafarowska, doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens Doradztwo Podatkowe

Nie. Skutkować to będzie faktycznym zmuszeniem podatników do dokonywania zapłaty wyłącznie na rachunki podatników wymienione w wykazie. Sankcje są bowiem dość dotkliwe – po pierwsze, planowane jest wprowadzenie solidarnej odpowiedzialności nabywcy towarów bądź usług za zobowiązania podatkowe dostawcy, jeśli dokona on zapłaty za transakcję o wartości przekraczającej 15 tys. zł na inny rachunek. Po drugie, wydatek taki nie będzie stanowił kosztu uzyskania przychodu na gruncie PIT i CIT.

Tak jak jest obecnie, nowy wykaz, zawierający znacznie szerszy zakres danych o podatnikach, dotyczyć będzie wyłącznie czynnych podatników VAT.

Dane obejmą nie tylko bazową informację o tym, czy podatnik jest uwzględniony w rejestrze podatników VAT czynnych, lecz także m.in. jego pełną nazwę, miejsce jego siedziby bądź prowadzenia działalności gospodarczej, dane rachunków zgłoszonych przez podatnika oraz pełne informacje o jego historii, w tym w szczególności daty rejestracji jako czynnego podatnika VAT, datę wyrejestrowania (jeśli takie miało miejsce) i podstawę prawną takiego wyrejestrowania.

Patrząc tylko z perspektywy VAT, nie powinno to skutkować wykreowaniem luki – świadczenie dokonane przez podatnika zwolnionego od VAT z takich czy innych przyczyn nie wiąże się z powstaniem zobowiązania w tym podatku. Luki można się jednak dopatrywać na gruncie podatków dochodowych – zapłata za transakcję o wartości przekraczającej 15 tys. zł, dokonana na rachunek podatnika zwolnionego inny niż zgłoszony przez tego podatnika do organu podatkowego, nie będzie się wiązać z negatywnymi konsekwencjami ani w zakresie podatków dochodowych, ani odpowiedzialności. Wyraźnie więc widać, że mimo iż negatywne konsekwencje w postaci braku możliwości zaliczenia takich płatności – w relacjach z podatnikami czynnymi – do kosztów podatkowych powstają na gruncie podatków dochodowych, to cały mechanizm jest kolejnym elementem walki z procederem wyłudzania VAT.

Wątpliwe natomiast, by ten element skłonił szersze rzesze czynnych podatników VAT do korzystania ze zwolnienia. W zakresie zwolnienia podmiotowego roczny limit sprzedaży na poziomie 200 tys. zł dotyczy wyłącznie podmiotów prowadzących działalność w bardzo małej skali, a dodatkowo zwolnienie to nie ma zastosowania do pewnych branż. Ponadto nowe regulacje dotyczyłyby wyłącznie płatności za transakcje, których wartość przekracza 15 tys. zł. Nie zmieni to sytuacji tych podatników, którzy są zarejestrowani jako czynni podatnicy VAT, ale nie dokonują jednorazowych transakcji o wyższej wartości. Konsekwentnie więc nie powinni oni szukać rozwiązań w zwolnieniu podmiotowym. Mało prawdopodobne jest również to, że podatnicy dokonujący jednorazowych transakcji o wartości przekraczającej ten limit mają szansę na skorzystanie ze zwolnienia podmiotowego.

W mojej ocenie to rozwiązanie idzie zbyt daleko. Ustawodawca powinien poprzestać na rozwiązaniu, które również jest proponowane w nowelizacji ordynacji podatkowej, polegające na nałożeniu na nabywcę solidarnej odpowiedzialności za zaległości podatkowe dostawcy w zakresie tej dostawy. Rozwiązanie to powinno w pełni zaspokajać potrzeby uszczelnienia systemu VAT – w praktyce samo w sobie skłaniałoby podatników do stosowania przelewów na rachunek podatnika wymieniony w wykazie.

W praktyce korzysta się z wielu rachunków bankowych, w szczególności w przypadku dużej skali działalności. Nie jest to jednak reguła, np. w przypadku podmiotów korzystających z leasingu nieruchomości w praktyce firmy leasingowe mogą wymagać posiadania rachunków bankowych wyłącznie w jednym banku. Jest to naturalne – w przypadku istotnego zaangażowania środków podmiot finansujący musi mieć pewność, że środki, na których ma ustanowione zabezpieczenia, nie będą kierowane na inne rachunki. Otwieranie rachunków w różnych bankach jest w wielu przypadkach związane z korzyściami wynikającymi z korzystania z takiego bądź innego produktu oferowanego przez bank. Najczęściej jest to jednak związane z pozyskiwaniem przez przedsiębiorców finansowania w różnych bankach. Niestety, powodem otwierania przez przedsiębiorców kilku rachunków w różnych bankach może też być próba nieujawnienia wpływów – podmioty finansujące bądź potencjalni wierzyciele przez pewien czas nie będą świadomi istnienia tych rachunków, a przedsiębiorca może przekierować na nie wpływ należności od kontrahentów.

Przede wszystkim będą kosztowne. Przedsiębiorcy będą bowiem potrzebowali narzędzia informatycznego do automatycznej weryfikacji rachunków bankowych przedsiębiorców. Na dostosowanie do nowych regulacji nie będzie też za wiele czasu. Ustawa ma bowiem wejść w życie po 6 miesiącach od jej ogłoszenia, przy czym będzie dotyczyć kosztów zaliczanych do kosztów uzyskania przychodów od tej daty.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.