Dotychczas można było mieć wrażenie, że ustawodawca raczej zniechęca niż inspiruje firmy w SSE do rozwoju innowacyjnych stref działalności. Długo się bowiem ociągał ze zmianą regulacji, które dziś wykluczają przedsiębiorców strefowych z możliwości skorzystania z ulg na badania i rozwój (B+R). A mógł im pomóc już wcześniej, nowelizując przepisy o uldze w ubiegłym roku (chodzi o małą ustawę o innowacyjności). Na szczęście zreflektował się przy okazji obecnej dużej ustawie o innowacyjności.
Od nowego roku przedsiębiorcy z SSE będą mieli wybór: zakwalifikować koszty prac B+R do ulgi albo do zwolnienia podatkowego w ramach SSE. Nie wiadomo jednak, jak długo ta radość potrwa, bo na horyzoncie pojawiła się firmowana przez premiera Morawieckiego jedna strefa ekonomiczna dla całego kraju. A wraz z tym pytanie, czy po jej wprowadzeniu ulga B+R dla firm działających w strefie zostanie utrzymana. Ustawa o B+R mówi, że preferencja ta przysługuje firmom działającym w SSE na podstawie zezwolenia. Tymczasem projektowany akt prawny Ministerstwa Rozwoju zezwolenie zastępuje decyzją o wsparciu. Już widać, że bez ujednolicenia tych pojęć historia może zatoczyć koło.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.