Autopromocja

Likwidacja nieewidencjonowanych lądowisk dla śmigłowców? W tym biznesie liczy się czas [WYWIAD]

Śmigłowiec
<p>Samo lądowanie w miejscu, które nie jest wpisane do ewidencji lądowisk, nie musi być naruszeniem prawa</p>Shutterstock
14 września 2021

Nie zgadzam się ze stanowiskiem, że likwidacja możliwości lądowisk nieewidencjonowanych w jakikolwiek sposób wpłynie na bezpieczeństwo - mówi Mikołaj Doskocz, radca prawny, prowadzący kancelarię prawa lotniczego oraz blog latajlegalnie.com.

Niedawno na łamach DGP opisaliśmy plany resortu infrastruktury dotyczące zniesienia możliwości osiadania np. śmigłowców na lądowiskach nieewidencjonowanych. Zdaniem ministerstwa zwiększyłoby to bezpieczeństwo. Czy podziela pan ten pogląd?

Nie zgadzam się ze stanowiskiem, że likwidacja możliwości lądowisk nieewidencjonowanych w jakikolwiek sposób wpłynie na bezpieczeństwo. Już teraz mamy przepisy, które pozwalają na zachowanie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa operacji lotniczych – o ile są oczywiście przestrzegane. Chociażby art. 93 ust. 1 prawa lotniczego umożliwiający lądowania tylko na takim lądowisku, na którym producent śmigłowca dopuścił operacje w danych warunkach np. na określonej nawierzchni czy otoczeniu przeszkód. Zatem zmiany w tym aspekcie nie są potrzebne.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.