Będzie państwowy portal z cenami transakcyjnymi na rynku nieruchomości. Zdaniem części ekspertów jego uruchomienie może oznaczać rewolucję.
W wykazie prac legislacyjnych i programowych rządu Ministerstwo Rozwoju i Technologii zamieściło założenia do nowelizacji ustawy o ochronie praw nabywców lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym. Zmiana dotyczy stworzenia portalu Dom z cenami transakcyjnymi nieruchomości na rynku pierwotnym i wtórnym. Taki portal próbowało już wprowadzić w życie poprzednie kierownictwo resortu. Obecne kontynuuje prace nad projektem. Udostępniane dane mają wspomóc rząd w planowaniu instrumentów wsparcia mieszkalnictwa. Klienci zaś wreszcie będą wiedzieć, po jakich cenach ostatecznie są sprzedawane lokale. Ceny transakcyjne różnią się bowiem od podawanych dziś przez komercyjne serwisy cen ofertowych.
– Obecnie te ceny, zwłaszcza na rynku krakowskim, różnią się bardzo. Ofertowe określam jako marzenia sprzedających. Dochodzi do transakcji, w których różnica między ofertą a ceną transakcji wynosi 30 proc. Dlatego portal będzie użytecznym źródłem wiedzy dla pośredników, sprzedających i kupujących. Im bardziej precyzyjne dane będzie zawierał, tym większa będzie jego przydatność. Cena, dzielnica i miasto to za mało. Powinien być metraż, rodzaj budynku, a nawet wysokość opłat – mówi Marek Urban, prezes Krajowej Izby Gospodarki Nieruchomościami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.