Lekarze rodzinni protestują przeciw zmianom w POZ. Ostrzegają przed utratą dostępu do lekarza

Lekarz rodzinny bada pacjenta w przychodni POZ
Lekarze rodzinni alarmują w sprawie zmian w POZ. Małe przychodnie mogą być najbardziej zagrożoneShutterstock
18 września, 11:58

Trudniejszy dostęp do lekarza rodzinnego, a nawet zamykanie małych praktyk – przed takim scenariuszem ostrzegają lekarze rodzinni. Protestują przeciw projektowanym zmianom w POZ i wskazują mechanizm, który ich zdaniem może szczególnie mocno uderzyć w przychodnie poza dużymi miastami. Sprawdzamy, skąd ten alarm i co nowe zasady mogą oznaczać dla pacjentów.

Porozumienie Zielonogórskie przekonuje, że problemem jest sposób mierzenia jakości w placówkach oraz możliwość uzależnienia pieniędzy dla przychodni od danych, na które lekarz rodzinny nie zawsze ma wpływ.

Lekarze rodzinni protestują przeciw zmianom w POZ. Najbardziej obawiają się skutków dla pacjentów

15 września Federacja Porozumienie Zielonogórskie opublikowała stanowisko, w którym sprzeciwia się projektowanym zmianom dotyczącym finansowania i kontroli jakości podstawowej opieki zdrowotnej. Lekarze podkreślają przy tym, że akceptują zarówno mierzenie jakości, jak i cyfryzację systemu. Kwestionują mechanizmy, które – w ich ocenie – mogą prowadzić do finansowego karania placówek na podstawie wadliwych lub niepełnych danych. Jak podkreśla Federacja:

„Wadliwe mierniki nie mogą decydować o wysokości środków, jakie przychodnia otrzyma na leczenie pacjentów”.

NFZ prowadzi już system monitorowania wskaźników jakości opieki zdrowotnej na podstawie ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta. Fundusz publikuje ich wartości w BIP, a w lipcu 2026 r. korygował część danych. Sam fakt mierzenia jakości nie jest więc nowością. Spór koncentruje się na tym, jak wskaźniki zostaną wykorzystane przy finansowaniu konkretnych placówek POZ.

Przychodnia może stracić pieniądze za coś, czego lekarz nie kontroluje – alarmuje Federacja

Federacja wskazuje, że wynik niektórych mierników może zależeć nie tylko od działań przychodni, lecz także od zachowania pacjenta, informacji przekazywanych przez inne części systemu czy jakości danych w systemach centralnych. Lekarze wymieniają m.in. sytuacje, gdy:

  • pacjent nie zgłasza się na zalecone badanie, choć przychodnia podjęła wymagane działania;
  • dane zależą od działań AOS, szpitala lub innego świadczeniodawcy;
  • inne podmioty nie raportują prawidłowo świadczeń;
  • pojawiają się braki lub błędy w danych znajdujących się w systemach centralnych.

Federacja uważa, że takie zdarzenia nie powinny później wpływać na pieniądze otrzymywane przez POZ. Dlatego domaga się m.in. wyłączenia z mechanizmów finansowych wskaźników zależnych od zachowania pacjenta, innych placówek oraz działania centralnych systemów.

Największe zagrożenie lekarze widzą poza dużymi miastami. Chodzi o zamykanie praktyk

Organizacja wskazuje, że najbardziej narażone na skutki zmian mogą być małe placówki i praktyki działające poza dużymi ośrodkami, ponieważ nie dysponują rozbudowanym zapleczem administracyjnym. Według lekarzy kolejne obowiązki administracyjne zabierają takim placówkom zasoby potrzebne do podstawowej działalności, a połączenie biurokracji z rosnącym ryzykiem finansowym może doprowadzić do bardzo konkretnego skutku: zamykania praktyk i utraty dostępu do lekarza w mniejszych miejscowościach.

Ten punkt jest szczególnie istotny, bo w małej miejscowości zamknięcie pojedynczej praktyki ma inne znaczenie niż zniknięcie jednego z wielu gabinetów w dużym mieście. Pacjent może być zmuszony szukać nowego lekarza dalej od domu, a pozostali świadczeniodawcy przejmują dodatkowych pacjentów.

NFZ chce mierzyć jakość POZ. Projekt pojawił się w sierpniu

W tle protestu znajduje się m.in. projekt zarządzenia Prezesa NFZ dotyczący podstawowej opieki zdrowotnej. Fundusz opublikował go 6 sierpnia 2026 r., wskazując, że sam projekt pochodzi z 4 sierpnia. Konsultacje wyznaczono do 20 sierpnia. NFZ poinformował również, że materiał pomocniczy dotyczący wartości granicznych wskaźników jakości został przygotowany na podstawie danych sprawozdawczych za 2025 r. Fundusz odsyła jednocześnie świadczeniodawców do publikowanych przez siebie danych o jakości.

Federacja chce jednak, aby zanim wskaźniki zaczną powodować konsekwencje finansowe, zostały najpierw sprawdzone w okresie monitoringowym. Jej propozycja przewiduje co najmniej 12 miesięcy monitorowania od momentu zapewnienia placówkom pełnego dostępu do kompletnych i weryfikowalnych danych źródłowych. W tym czasie – według postulatu organizacji – wyniki nie powinny prowadzić do sankcji finansowych.

Lekarze mają 11 żądań. Chcą wstrzymania zmian w obecnym kształcie

Porozumienie Zielonogórskie nie ogranicza protestu do krytyki. W trzystronicowym stanowisku przedstawia 11 konkretnych postulatów, które mają zmienić sposób wdrażania nowych zasad. Wśród najważniejszych znalazły się:

  • rezygnacja ze współczynników zmniejszających finansowanie POZ i rozliczenie prawidłowo wykonanych oraz sprawozdanych świadczeń;
  • minimum 12 miesięcy monitorowania wskaźników bez konsekwencji finansowych;
  • dostęp placówek do danych źródłowych i informacji o sposobie obliczania każdego wskaźnika;
  • procedura pozwalająca poprawić dane i odwołać się od wyniku przed obniżeniem finansowania;
  • uproszczone wymagania dla małych przychodni oraz dodatkowe pieniądze na nowe obowiązki administracyjne, sprawozdawcze i cyfrowe.

Federacja chce również ograniczenia uprawnień kontrolnych NFZ do danych niezbędnych i bezpośrednio związanych z realizacją konkretnej umowy finansowanej ze środków publicznych. Przed wejściem zmian w życie domaga się natomiast analizy ich wpływu na małe praktyki i dostępność POZ poza dużymi miastami.

Druga organizacja lekarzy również protestuje. Pisze do premiera i rzeczników

Porozumienie Zielonogórskie nie jest jedyną organizacją, która podniosła alarm. Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ) już 24 sierpnia informowało o pismach skierowanych do Prezesa Rady Ministrów, Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. Ten protest dotyczy szerszego pakietu projektowanych regulacji. PPOZ wskazuje m.in. na rozwiązania dotyczące limitów wynagrodzeń personelu, organizowania konkursów na świadczenia czy dodatkowych wymogów dotyczących umów. Zdaniem organizacji zastosowanie takich zasad do prywatnych przychodni POZ może zwiększyć obciążenia mikro- i małych przedsiębiorców oraz ograniczać ich swobodę prowadzenia działalności.

Podstawa prawna i dokumenty

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.