Naukowcy przeanalizowali ponad 30 mln przypadków raka i znaleźli wyraźny wzorzec związany z miesiącem diagnozy. Różnice dotyczyły nie tylko liczby rozpoznań, ale też stadium choroby i 5-letniego przeżycia. Jeden miesiąc szczególnie odstawał od pozostałych.
Badanie zespołu University of Florida Health Cancer Institute ukazało się 11 września 2026 r. w „JAMA Network Open”. Autorzy przeanalizowali dane z lat 2001–2019, celowo kończąc analizę przed pandemią COVID-19, która mogła zaburzyć zwykły rytm diagnostyki. Naukowcy chcieli sprawdzić, czy liczba rozpoznań nowotworów, stadium choroby w chwili diagnozy oraz późniejsze przeżycie pacjentów różnią się w zależności od miesiąca roku — i czy taki wzorzec powtarza się w kolejnych latach oraz przy różnych typach raka.
W którym miesiącu najczęściej diagnozuje się raka? Najwięcej rozpoznań było w styczniu
Skala analizy jest wyjątkowa. Badacze uwzględnili 30 184 124 nowych rozpoznań nowotworów z amerykańskich rejestrów NPCR i SEER. Rozkład diagnoz w ciągu roku nie był równomierny:
- styczeń – 2 660 525 diagnoz, czyli 8,81 proc. wszystkich przypadków,
- czerwiec – 2 595 361, czyli 8,60 proc.,
- październik – 2 589 319, czyli 8,58 proc.,
- grudzień – 2 342 132, czyli 7,76 proc.
Różnica pomiędzy styczniem a grudniem wyniosła około 1 punktu procentowego, co może wydawać się niewiele. Przy populacji liczonej w dziesiątkach milionów oznacza to jednak około 300 tys. rozpoznań różnicy. Sami autorzy zwracają uwagę właśnie na tę skalę. Wzorzec powtarzał się przez cały okres od 2001 r. i pojawiał się przy wielu rodzajach nowotworów. Wyjątkami były m.in. czerniak i rak prostaty, w których liczba rozpoznań rosła od późnej wiosny do lata.
Miesiąc diagnozy raka a 5-letnie przeżycie. Najniższy wynik odnotowano w grudniu
Jeszcze ciekawiej wyglądają dane dotyczące przeżycia. 5-letnie przeżycie netto było najniższe w przypadku diagnoz stawianych w grudniu – 64,7 proc. Najwyższy wynik odnotowano w październiku – 66,1 proc. Różnica bezwzględna wynosi zatem 1,4 punktu procentowego. Podobny układ pojawił się przy stadium choroby. W styczniu 24,49 proc. nowotworów rozpoznawano już w stadium odległym, czyli z przerzutami. W październiku było to 23,38 proc. Jednocześnie październik miał najwyższy udział chorób wykrywanych lokalnie – 44,83 proc. Różnice dotyczą nie tylko wszystkich nowotworów łącznie, lecz pojawiają się również w poszczególnych lokalizacjach.
Wczesne wykrycie raka a przeżycie. Najsilniejszy związek w raku piersi, prostaty, jelita i płuca
Badacze sprawdzili również, czy miesiące z większym udziałem nowotworów ograniczonych miejscowo były jednocześnie miesiącami z lepszym 5-letnim przeżyciem. Zależność była szczególnie silna w czterech najczęstszych grupach nowotworów:
- rak piersi – r = 0,95,
- rak prostaty – r = 0,89,
- rak jelita grubego – r = 0,89,
- rak płuca – r = 0,81.
Im większy był udział choroby wykrytej na etapie miejscowym, tym wyższe okazywało się 5-letnie przeżycie. Taki wynik jest zgodny z szerszą wiedzą onkologiczną: autorzy już we wstępie przypominają, że nawet kilkutygodniowe opóźnienia diagnostyczne mogą wiązać się z przesunięciem choroby do bardziej zaawansowanego stadium.
Dlaczego w grudniu diagnozuje się mniej nowotworów? Naukowcy wskazują święta i dostęp do badań
Badanie nie wskazuje jednego mechanizmu, który tłumaczy miesięczne różnice. Autorzy przedstawiają jednak kilka bardzo konkretnych hipotez związanych z działaniem systemu ochrony zdrowia. Ich zdaniem znaczenie mogą mieć:
- święta i okresy urlopowe,
- mniejsza dostępność części specjalistów,
- przekładanie wizyt i badań,
- wzorce kierowania pacjentów na diagnostykę,
- zachowania samych pacjentów, którzy mogą odkładać konsultację,
- w USA także kwestie związane z ubezpieczeniem, udziałem własnym i początkiem nowego roku rozliczeniowego.
Autorzy piszą, że różnica między grudniem i styczniem może odzwierciedlać „mniejszą aktywność diagnostyczną w grudniu albo większą aktywność kliniczną w styczniu”. Podobne sezonowe zjawiska obserwowano już wcześniej. Autorzy odwołują się m.in. do badań ze Szwecji i Wielkiej Brytanii, w których analizowano wpływ sezonu i okresów urlopowych na liczbę diagnoz oraz wyniki leczenia nowotworów.
Dlaczego październik wypada najlepiej? Badacze wskazują możliwy wpływ kampanii profilaktycznych
Październik wyróżnia się w analizie potrójnie: ma najwyższy udział diagnoz miejscowych, najniższy udział choroby rozsianej i najwyższe 5-letnie przeżycie. Autorzy wskazują, że część tego zjawiska może wynikać z kampanii zwiększających świadomość nowotworów. Szczególnie dotyczy to raka piersi, ponieważ październik jest międzynarodowym miesiącem świadomości tej choroby.
Październikowy wzrost liczby rozpoznań kilku nowotworów, szczególnie raka piersi, może częściowo odzwierciedlać kampanie zwiększające świadomość – piszą badacze.
W przypadku czerniaka autorzy proponują inne możliwe wyjaśnienie: wiosną i latem skóra jest częściej odsłonięta, co może zwiększać prawdopodobieństwo zauważenia niepokojącej zmiany. To jednak hipotezy interpretacyjne, a samo badanie ich nie testuje.
Czy miesiąc diagnozy raka wpływa na rokowanie? Badanie nie dowodzi związku przyczynowego
Nie ma podstaw, by pacjent z rozpoznaniem postawionym w grudniu uznawał, że z tego powodu ma gorsze rokowanie niż osoba z identycznym nowotworem rozpoznanym w październiku. Miesiąc diagnozy może być markerem różnic w dostępie do badań, organizacji systemu czy strukturze wykrywanych przypadków. Autorzy podkreślają jednak jednoznacznie: „Wyniki należy interpretować jako zależności, a nie dowód jednego mechanizmu przyczynowego”.
Badanie jest przekrojowe i opisowe. Naukowcy nie korygowali wyników m.in. o status społeczno-ekonomiczny, miejsce zamieszkania czy rasę i pochodzenie etniczne, a czynniki te mogą wpływać zarówno na dostęp do diagnostyki, jak i późniejsze przeżycie. Dlatego najbardziej interesujący wniosek dotyczy raczej systemu opieki niż biologii raka.
Co miesiąc diagnozy raka mówi o dostępie do badań i systemie ochrony zdrowia?
Jeśli podobny wzorzec potwierdzi się w innych krajach, miesiąc kalendarzowy może stać się jednym ze wskaźników pokazujących, czy dostęp do diagnostyki pozostaje stabilny przez cały rok. Autorzy sugerują, że wyniki mogą pomóc w planowaniu obsady personelu, dostępności badań oraz zasobów w miesiącach, w których aktywność systemu spada. Jeżeli święta, urlopy czy ograniczona dostępność świadczeń rzeczywiście opóźniają część diagnoz, wtedy kalendarz może ujawniać nierówności w dostępie do opieki, które da się przynajmniej częściowo ograniczyć organizacyjnie.
Źródła
- Abdul-Qahar K. Yasinzai i wsp., „Seasonal Patterns and Implications of Cancer Diagnosis Across Calendar Months”, JAMA Network Open, 11 września 2026 r., doi: 10.1001/jamanetworkopen.2026.33385.
- Dane o zachorowaniach i stadium pochodziły z połączonych rejestrów NPCR i SEER, obejmujących około 97 proc. populacji USA; analizy przeżycia oparto na bazie SEER obejmującej około 42 proc. populacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu