Rozwój sztucznej inteligencji ma nie tylko dobre strony. Przekonują się o tym pracownicy sądów i urzędnicy z całego świata. Instytucje publiczne toną bowiem w skargach stworzonych przez AI. Instytucjom publicznym grozi paraliż.
Sztuczna inteligencja „dręczy” państwowych urzędników od Japonii aż po Niemcy. Od listopada 2022 r. zaczęli oni obserwować dziwne zjawisko. Do sądów, urzędów i innych państwowych instytucji nagle zaczęły masowo wpływać obszerne i złożone skargi. Nie jest to efekt światowego spisku, a uruchomienia ChatGPT, który te pisma tworzy, a obywatele wysyłają.
Sztuczna inteligencja spowoduje paraliż państwowych instytucji?
Jak wskazują naukowcy, od kiedy zyskaliśmy dostęp do narzędzi typu ChatGPT, przerzucamy na sztuczną inteligencję tworzenie urzędowych pism. Od skarg i zażaleń zaczynając, na korespondencji prawnej kończąc.
Czytaj także: Utrata prawa do wykonywania zawodu prawnika za korzystanie z AI? Pierwsze postępowania już się toczą
Zjawiskiem zainteresowali się już badacze sztucznej inteligencji i nawet nadali mu nazwę „zalewu generowanego przez agentów”, nawiązując do inteligentnych „agentów” AI, którzy w ocenie naukowców stoją za większością pisanych skarg.
Badanie przeprowadzone przez Centre for Digital Governance przy Hertie School w Berlinie, brytyjską organizację Cooperative AI Foundation oraz think tank GovAI przeanalizowało 84 przypadki, w których instytucje publiczne odnotowały gwałtowny wzrost liczby wpływających zgłoszeń spowodowany wykorzystaniem AI – informuje Business Insider Polska.
Eksperci podkreślają, że obywatele są bardziej skorzy do składania skarg do instytucji publicznych, bo sztuczna inteligencja wykonuje za nich brudną robotę. Jednocześnie naukowcy zwracają uwagę na to, co może spowodować lawina skarg i zażaleń. Jak wskazują, instytucjom publicznym grozi paraliż, a urzędy, zwłaszcza brytyjskie, i tak są już przeciążone.
Sądy w większości krajów, a zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, zmagają się z ogromnymi zaległościami i nawałem spraw. Eksperci wskazują, że niektóre rozprawy, zwłaszcza w sądach wyższych instancji, wyznaczone są już na 2030 r. Część samorządów ogłasza bankructwa, bo gwałtownie rosnące zapotrzebowanie na opiekę zdrowotną i społeczną wywiera silną presję finansową.
Chatboty popełniają błędy. Dodatkowa praca dla urzędników
Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden istotny problem. Sztuczna inteligencja nie jest doskonała, a wygenerowane przez nią treści bardzo często zawierają błędy merytoryczne, a czasem są zupełnie pozbawione sensu. Skoro jednak skargi wpływają, urzędnicy nie mogą ich po prostu zignorować. Każda skarga musi zostać rozpatrzona, a to powoduje, że zamiast zajmować się rozwiązywaniem rzeczywistych problemów, urzędnicy poświęcają czas na zajmowanie się skomplikowanymi skargami, których rozpatrywanie może być bardziej czasochłonne.
Naukowcy i prawnicy są pełni obaw i zwracają uwagę na ważny aspekt. Jeśli firmy zaczną wykorzystywać chatboty do składania wniosków o świadczenia czy odszkodowania, może nastąpić ich zatrzęsienie. Jako przykład wskazano podmioty zajmujące się dochodzeniem roszczeń w imieniu kierowców poszkodowanych w aferze związanej z nieuczciwą sprzedażą produktów finansowych na zakup samochodów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu