Z ewidencji NFZ wynika, że większość pacjentów nie musi czekać na leczenie nawet jednego dnia. W rzeczywistości kolejki trwają miesiącami.
Wszystkie przychodnie od marca raz w miesiącu powinny przesyłać NFZ wykaz pacjentów czekających na wizytę u specjalisty. Ponadto niektóre poradnie (m.in. diabetologiczne, kardiologiczne i endokrynologiczne) muszą weryfikować osoby oczekujące na poradę lekarza według numeru PESEL. Powinny wykreślać z kolejek te, które są już leczone lub zrezygnowały z wizyty czy badania.
Fundusz zaś wychwytywać tych chorych, którzy zapisali się do kilku placówek jednocześnie. Dzięki temu czas rzeczywistego oczekiwania na wizytę miał się skrócić. Tyle przepisy. W praktyce okazuje się, że nowy system nie działa. Pacjenci na stronie internetowej NFZ mogą sprawdzić, ile będą musieli czekać na poradę lekarza w swojej placówce, a ile w innych. Tyle że dane te są zupełnie niewiarygodne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.