Podczas świąt lepiej nie chorować

lekarz, szpital, służba zdrowia
Badania przeprowadzone w Polsce wskazują, że podczas jednego świątecznego dyżuru jeden lekarz przyjmuje nawet do 200 pacjentów.ShutterStock
31 grudnia 2015

Pani Renata musiała skorzystać z porady lekarskiej w święta. – Zdawałam sobie sprawę, że mogą być kolejki, ale to, co zastałam w placówce, przechodziło wszelkie pojęcie. Na lekarza czekało ponad 100 osób, w kolejce spędziłam kilka godzin, a naprawdę źle się czułam. Usłyszałam też, że nie zawsze złe samopoczucie jest wystarczającym powodem do wizyty. Czy naprawdę muszę mieć konkretne objawy, żeby uzyskać pomoc medyczną i czy zawsze będę musiała czekać w takich kolejkach – zastanawia się czytelniczka

Sytuacja opisana przez panią Renatę jest, niestety, zupełnie normalna. Badania przeprowadzone w Polsce wskazują, że podczas jednego świątecznego dyżuru jeden lekarz przyjmuje nawet do 200 pacjentów. To oznacza, że wizyta w takim terminie wiąże się z koniecznością wielogodzinnego oczekiwania. Lekarzy jest po prostu zbyt mało. Wynika to również z tego, że zgodnie z obowiązującymi przepisami Narodowy Fundusz Zdrowia nie może zawrzeć umowy o świadczenie usług medycznych z lekarzem lub pielęgniarką pracującymi u innego świadczeniodawcy, który ma już umowę z NFZ. Jeśli na przykład medyk prowadzi własną praktykę i ma podpisany kontrakt z funduszem, to automatycznie nie może pełnić nocnych lub świątecznych dyżurów. Być może taki zapis zostanie zmodyfikowany, na razie jednak wciąż obowiązuje.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.