Regulacje, o których ministrowie odpowiedzialni za sprawy zdrowotne rozmawiali w Luksemburgu, dotyczą też urządzeń do diagnostyki in vitro. W przeciwieństwie do farmaceutyków wyroby medyczne i do diagnostyki in vitro nie są obecnie objęte procedurą przyznawania zezwoleń przed wprowadzeniem ich na rynek.
"Głównym celem projektu regulacji jest zapewnienie, że urządzenia medyczne są bezpieczne" - podkreślono w piątkowym komunikacie służb prasowych Rady UE. Ministrowie opowiedzieli się za tym, by w przepisach zapisano wyraźną odpowiedzialność producentów za monitorowanie jakości i bezpieczeństwa wyrobów wprowadzanych przez nich na rynek.
Projekty rozporządzeń przewidują także wzmocnienie przepisów dotyczących badań klinicznych, tak aby dostępna była większa baza wyników danych dotyczących urządzeń medycznych.
Rada UE chce też, by pacjenci, którym wszczepia się urządzenie otrzymywali wszystkie kluczowe informacje na jego temat, w tym zwłaszcza dotyczące środków ostrożności. Z kolei producenci zgodnie z projektowanymi przepisami mają być zobligowani do oznaczania swoich wyrobów w taki sposób, by możliwa była ich identyfikacja.
Rada zaostrzyła ponadto zasady tworzenia specjalnych ciał kontrolnych, które będą miały możliwość m.in. przeprowadzania niezapowiedzianych inspekcji w firmach.
- Krajobraz po Arłukowiczu: Polska służba zdrowia spadła we wszelkich możliwych rankingach
- Zrzeczenie się prawa do zaprzeczenia ojcostwa w umowach z klinikami in vitro
- Arłukowicz o swojej pracy: Kilkanaście kluczowych zmian
- PO będzie głosowała "jednolicie" za projektem o in vitro
- Definicja zarodka podzieliła posłów. Komisja zdrowia rozpatrzyła projekt ustawy o in vitro
Projekt przepisów wzmacniających bezpieczeństwo wyrobów medycznych zaklasyfikowanych jako ryzykowne, m.in. rozruszników serca i protez (w tym endoprotez), a także tzw. wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro, jak testy na HIV i testy genetyczne (m.in. do badań prenatalnych) został przedstawiony przez Komisję Europejską w 2012 roku. Była to odpowiedź na skandal związany z wadliwymi implantami piersi nieistniejącej już francuskiej firmy PIP (Poly Implant Prothese). Wszczepiono je ok. 500 tys. kobiet na całym świecie. Rządy kilku krajów, w tym Francji i Niemiec, zaleciły wcześniej ich profilaktyczne usuwanie ze względu na ich podatność na pęknięcia.
Ustalenie przez państwa UE pozycji negocjacyjnej w kwestii przepisów dotyczących wyrobów medycznych umożliwi teraz rozmowy z Parlamentem Europejskim i de facto odblokowanie prac w tej sprawie. Jeśli negocjatorzy z państw członkowskich i PE porozumieją się ws. tych propozycji, przepisy będą mogły wejść w życie po uchwaleniu ich w PE.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu