Pacjenci więcej dopłacą do leków

Leki
Z punktu widzenia pacjenta istotniejsza od ceny detalicznej produktu jest dopłata, jaką ponosi, nabywając lek w aptece.ShutterStock
2 października 2013

Resort zdrowia pracuje nad nowelizacją ustawy refundacyjnej. Ma poprawić dostęp do farmaceutyków refundowanych. Eksperci obawiają się, że skutki zmian w prawie mogą być odwrotne do zamierzonych. Ministerstwo planuje np. utworzyć szersze niż dotychczas grupy leków objęte wspólnym limitem finansowania.

Dlaczego ta zmiana jest tak ważna?

Monika Duszyńska, partner CMS Cameron McKenna: Bardzo dużo mówi się o tym, żeby leki były jak najtańsze. Ale z punktu widzenia pacjenta istotniejsza od ceny detalicznej produktu jest dopłata, jaką ponosi, nabywając lek w aptece. Jest ona zależna m.in. od limitu finansowania, który jest wspólny dla wszystkich produktów objętych jedną grupą limitową. Generalna zasada jest taka: pacjent płaci tę część ceny do limitu, która nie jest objęta dofinansowaniem, a jest zależna od poziomu odpłatności dla danego leku (np. 50 proc.). Pokrywa także różnicę pomiędzy limitem a ceną detaliczną tego produktu. Dlatego wspomniany limit jest tak ważny i jeśli obniży się, a ceny leków z danej grupy pozostaną na tym samym poziomie, dopłaty pacjenta wzrosną. Na liście refundacyjnej są pozycje, które mają status leku bezpłatnego, bo taki mają poziom odpłatności, a w rzeczywistości kosztują pacjenta ok. 150 zł, bo tyle wynosi różnica pomiędzy limitem finansowania a ceną detaliczną. 

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.