Pani Jolanta ma syna jedynaka. Przez pierwszy rok jego życia poddawała go szczepieniom. Zaprzestała ich, gdy usłyszała, że mogą być bardzo groźne. Państwowe instytucje nie podzielają jej zdania. Dostała pouczenie z sanepidu zakończone groźbą, że jeśli syna nie zaszczepi, będzie musiała zapłacić grzywnę. Te pogróżki pani Jolanta wyrzuciła do kosza. Ale urzędnicy byli konsekwentni – otrzymała wezwanie za poświadczeniem odbioru. – Poświadczyłam, ale z niepokojem czekam na rozwój sytuacji. Czy państwo (tu pod postacią sanepidu) wie lepiej, co jest dobre dla mojego dziecka – zastanawia się matka małego Jasia
Niechęć do poddawania dzieci szczepieniom zatacza już dość szerokie kręgi. Tymczasem jest to w Polsce obowiązkiem prawnym, od którego uwolnić mogą jedynie uzasadnione przeciwwskazania lekarskie. Odpowiedzialność za wypełnienie tego obowiązku wobec osób nieposiadających pełnej zdolności do czynności prawnych, ponosi ten, kto sprawuje nad tą osobą prawną pieczę, czyli w odniesieniu do dzieci – rodzice.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.