Zawód koronera funkcjonuje w Polsce od 12 lat – po makabrycznej aferze ze „skórami” w łódzkim pogotowiu zatrudniono tam czterech lekarzy medycyny sądowej po to, aby orzekali o zgonach. Argumentowano wówczas, że nie tylko ukróci to kryminalne praktyki, ale i zbije koszty. Bo po co do stwierdzenia zgonu ma jechać cała obsada karetki.
Ale koroner się nie przyjął. Parę powiatów opłaca takich lekarzy, jednak wypisywaniem aktów zgonu zajmują się oni tylko z doskoku. Teraz ma to zostać rozwiązane systemowo – w każdym powiecie ma być przynajmniej jeden. Może i tak się stanie, ale raczej nie jutro, nie za rok nawet. Problem leży jak zwykle w tym, kto ma za jego usługi płacić. Jest pomysł, by wynagrodzenia koronerów wrzucić do budżetu na ratownictwo medyczne.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)