Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zamierza dopuścić do drogowych akcji ratowniczych motocykle i quady. Ratownicy przyklaskują pomysłowi, a sprzedawcy liczą zyski.
Cel: skrócić czas dojazdu do ofiar wypadku, zwłaszcza tam, gdzie zwykła karetka będzie musiała przeciskać się w korkach. A tym samym spowodować, że większa liczba ofiar wypadków będzie przeżywać nawet najpoważniejsze kraksy. Nie wiadomo, ile osób umiera ze względu na niemożność udzielenia natychmiastowej pomocy – takich danych nie ma. Liczy się każda minuta. W 2013 r. karetka w Słupsku zamiast być na miejscu w kwadrans, dotarła po 20 minutach. Człowiek zmarł.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
