Pan Zbigniew miał latem poważny wypadek. Złamanie, zwichnięcie, potłuczenia. Spędził pewien czas w szpitalu, udało mu się stanąć na nogi. Teraz jednak czeka go długa rehabilitacja. Ogromne kolejki do gabinetów fizjoterapeutów publicznej służby zdrowia nie rokują dobrze. – Nie chcę i nie mogę czekać pół roku na zabiegi, bo przez ten czas stracę sprawność do reszty. Muszę zacząć ćwiczenia i masaże już dziś. Dlatego postanowiłem skorzystać z prywatnego gabinetu. Trudno, zapłacę za pomoc. Ale gdy rozpocząłem poszukiwania, poczułem się zagubiony. Ofert i reklam jest mnóstwo, ale opieka fizjoterapeuty to nie zakup marchewki. Jak sprawdzić, że mam do czynienia z prawdziwym specjalistą, a nie jakimś hochsztaplerem – zastanawia się czytelnik
Sprawa nie jest prosta. Inaczej niż w innych krajach zawód fizjoterapeuty, mimo że należy do grupy fachów medycznych, nie podlega w Polsce żadnym szczególnym regulacjom. Działalność gospodarcza w tej dziedzinie nie wymaga spełnienia jakichkolwiek warunków. Fizjoterapeuci pracują w ośrodkach zdrowia, szpitalach, gabinetach prywatnych, fundacjach i stowarzyszeniach działających na rzecz osób niepełnosprawnych, przedszkolach i szkołach integracyjnych i specjalnych, klubach sportowych, firmach produkujących zaopatrzenie ortopedyczne i innych. Szacuje się, że jest ich około 50–70 tysięcy. To tylko szacunki, bo skoro nie ma regulacji prawnych tego zawodu, nie ma również żadnego wykazu ani listy osób posiadających kwalifikacje niezbędne do jego wykonywania.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
