Niewidzialne dzieci z FAS. Kłamstwo jedyną szansą na pomoc

ciąża alkohol
Problem FAS nie jest tak nagłośniony jak autyzm czy zespół Downa. Dlaczego? Bo to temat wstydliwy, ciągle tabuShutterStock
27 maja 2017

FAS, alkoholowy zespół płodowy, to konkretna choroba. Żyją z nią tysiące dzieci w Polsce. Jednak aby ją leczyć, trzeba wykorzystywać luki w prawie, a czasem po prostu kłamać.

2955713-magazyn.png
magazyn

Adoptowaliśmy syna, gdy miał pięć miesięcy. Piękny, różowy bobas. Mieliśmy już dwoje starszych dzieci i nie pisaliśmy się na chorego malucha. Po dwóch latach okazało się, że ma bardzo duże problemy, które uznano za chorobę sierocą. Mówiono nam: przytulajcie go, noście na rękach jak najwięcej. I tak robiliśmy, kochając całym sercem. Potem pojawiały się nowe diagnozy: autyzm, zespół Aspergera. Ale czy tylko i na pewno? Był już w przedszkolu, gdy psychiatra spytała, czy prężył się na naszych rękach? To ważne, bo zdrowe niemowlę powinno być jak małpka i wczepiać się odruchowo w rodziców. Po czterech latach szukania po omacku ktoś w końcu zasugerował FAS (Fetal Alcohol Syndrome, czyli płodowy zespół alkoholowy). Wróciliśmy do ośrodka adopcyjnego z pytaniem: czy matka biologiczna piła w ciąży? Po chwili wahania usłyszeliśmy, że być może.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.