Sikora: Jak pies z kotem

Dominika Sikora
Dominika SikoraDGP / Wojciech Górski
25 września 2014

Okazuje się, że tak jak na drodze czy w małżeństwie, tak samo w gabinetach lekarskich z każdego może wyjść cham.

 Dotyczy to zarówno medyków, jak i pacjentów. Wydawałoby się, że jedni bez drugich nie mogą funkcjonować. Bo mimo najlepszej wyszukiwarki w internecie chory sam się nie wyleczy i nie przepisze sobie leków. Tak samo lekarz. Jeżeli pacjenci zaczną omijać go szerokim łukiem, co najwyżej zyska miano konowała, a nie specjalisty wartego polecenia. To dlaczego mają do siebie tak dużo pretensji i zarzutów? Czy za chwilę dojdziemy do absurdu i obok czarnych list lekarzy w sieci pojawią się strony z nazwiskami pacjentów, których specjaliści nie chcą „obsługiwać”? W takiej sytuacji najgorsze jest generalizowanie i wskazywanie winnego.

Pozostało 53% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.