Budzący kontrowersje pomysł ograniczenia listy produktów dopuszczonych do obrotu pozaaptecznego upadł. Poinformowało o tym oficjalnie Ministerstwo Zdrowia. Właściciele sklepów spożywczych i stacji benzynowych mogą więc odetchnąć z ulgą. Farmaceuci za to nie kryją żalu. Część z nich czuje się przez resort oszukana.
Na przełomie 2016 i 2017 r. do konsultacji trafił projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie kryteriów klasyfikacji produktów leczniczych, które mogą być dopuszczone do obrotu w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych. Przewidywał, że poza aptekami sprzedawanych mogłoby być 18 substancji leczniczych, zamiast obecnych 52. Ograniczone zostałyby też dostępne w sklepach i na stacjach benzynowych dawki. Polacy nie kupiliby więc już opakowania zawierającego np. 60 tabletek, lecz jedynie takie, w których znajdowałoby się ich kilka. Tak by uśmierzyć nagły ból.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.