W związku z dolegliwościami moja mama zgłosiła się do lekarza. Ten po przeprowadzeniu specjalistycznych badań poinformował ją, że konieczne jest rozpoczęcie terapii. Nie wspomniał jednak, że choroba jest poważna, a szanse na wyleczenie niewielkie. O tym powiedział dopiero w rozmowie ze mną jako osobą upoważnioną do informacji o stanie zdrowia mojej mamy. Zastanawia mnie, czy takie zachowanie lekarza było zgodne z przepisami – pyta pani Ewa. – Mam żal, że to ja, a nie medyk, będę musiała przekazać mamie złe wieści – dodaje.
Oczywiście ostateczna ocena zachowania lekarza zależy od wielu niuansów. Pewne jest to, że w wyjątkowej sytuacji ma on prawo ograniczyć przekazywaną pacjentowi informację o stanie zdrowia. Chodzi o przypadki, w których rokowania dla badanego są niepomyślne, a lekarz uzna, że za pominięciem w rozmowie części faktów dotyczących diagnozy przemawia dobro pacjenta. Warto przy tym zaznaczyć, że korzystając z tego prawa, lekarz nie może wprowadzać badanej osoby w błąd. Pomijanie faktów jest bowiem czym innym niż podawanie wymyślonych informacji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.