Za picie na dyżurze lekarzowi należy się surowa kara

SN podzielił pogląd rzecznika, że kara za tak drastyczne przewinienie zawodowe była stanowczo zbyt łagodna.
lekarzShutterStock
27 sierpnia 2020

Pijany lekarz pracujący na szpitalnym oddziale ratunkowym zasługuje na surową karę dyscyplinarną i nie może go usprawiedliwiać alkoholizm czy próby leczenia. Samo ograniczenie wykonywania czynności medycznych jest w takim wypadku karą nie tylko zbyt łagodną, ale wręcz rażąco niewspółmierną do czynu i przez to – niesprawiedliwą. Tak orzekł Sąd Najwyższy.

Dariusz P. w maju 2017 r. pełnił dyżur na oddziale ratunkowym szpitala powiatowego w O. W czasie tego dyżuru, skądinąd pierwszego, bo niedawno rozpoczął on praktykę w tej lecznicy, nie zdarzyło się nic poważnego – na szczęście dla potencjalnych pacjentów, bowiem po pewnym czasie zauważono, że lekarz dziwnie się zachowuje. Natychmiast został odsunięty od pracy i profilaktycznie przebadany alkomatem. Okazało się, że był kompletnie pijany, a co gorsza alkohol spożywał już w trakcie dyżuru, a więc w miejscu pracy.

Pozostało 78% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.