Pani Maria ma 67 lat i w lipcu 2015 r. stwierdzono u niej nowotwór. – Prawie natychmiast przeszłam operację, a dokładnie pół roku po zabiegu badania nie wykazały żadnych zmian. Mam potwierdzenie wyleczenia z choroby – cieszy się kobieta. – Natomiast lekarz pierwszego kontaktu odmówił mi skierowania na leczenie sanatoryjne, z którego chciałam skorzystać z powodu dolegliwości z kręgosłupem. Stwierdził, że mogę ubiegać się skierowanie na leczenie uzdrowiskowe dopiero po upływie pięciu lat od daty operacji onkologicznej, czyli w roku 2020. Czy lekarz ma rację? Nie podał mi podstawy prawnej, tylko enigmatycznie powoływał się na ministra zdrowia, bez żadnych konkretów – skarży się czytelniczka
Niestety, lekarz miał prawo odmówić pani Marii skierowania na leczenie uzdrowiskowe. Lekarze kwalifikujący i kierujący pacjentów do zakładów lecznictwa uzdrowiskowego uwzględniają przede wszystkim przebieg choroby będącej podstawą do tego typu terapii oraz tok jej leczenia. Zwracają przy tym uwagę na efekty przebytej w przeszłości kuracji uzdrowiskowej, jeżeli pacjent kolejny raz korzysta z tej formy opieki. W dalszej kolejności biorą pod uwagę jego stan ogólny, przede wszystkim wydolność układu krążenia, układu oddechowego, nerek i zdolność do samoobsługi. I wreszcie ważną rolę odgrywają choroby współistniejące u pacjenta.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.