Mam nadciśnienie, choruję na cukrzycę, regularnie biorę leki. Lekarza odwiedzam więc często, choćby po recepty. Zdumiewa mnie jednak zmienność zasad – pisze pan Krzysztof. – Kiedyś było tak, że do lekarza chodziłem rzadko, raz na dwa miesiące składałem w rejestracji mojej przychodni zapotrzebowanie na leki. Po kilku dniach wracałem i recepta czekała. Potem okazało się to absolutnie niemożliwe, więc musiałem zapisywać się na wizyty. A teraz znów dowiedziałem się, że mogę zgłosić zapotrzebowanie. Ale żona, która leczy się w innej przychodni, nie może. Czy są jakieś zasady, czy to zależy od organizacji placówki – zastanawia się czytelnik
Generalną zasadą jest, że lekarz orzeka o stanie zdrowia pacjenta po osobistym badaniu. Ostatnia jednak nowelizacja przepisów, obowiązująca od początku bieżącego roku, dopuściła wypisywanie recept bez kontaktu osobistego z pacjentem, sankcjonując praktykę stosowaną już wcześniej przez liczne przychodnie. Tę procedurę nazwano poradą receptową. Lekarz ma prawo wypisać receptę bez styczności z pacjentem na jego wniosek i tylko wtedy, gdy zainteresowany jest przewlekle chory, stan jego zdrowia jest stabilny i opisany w jego dokumentacji, a leki są niezbędne do kontynuacji leczenia. Wydanie recepty bez wizyty pacjenta lekarz musi odnotować w dokumentacji jego choroby. Na tych samych zasadach może też wystawić zlecenie na zaopatrzenie medyczne przysługujące co miesiąc (np. woreczki stomijne, pieluchomajtki itp.), jeśli będzie to kontynuacja dotychczasowych zleceń na identycznych zasadach.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.