Rząd obiecał ozusowanie śmieciówek, tak by wszyscy pracujący mieli dostęp do służby zdrowia. Nadal istnieje jednak grupa, która jest pozbawiona bezpłatnego leczenia
Są młodzi, pracują. Ale nie mają ubezpieczenia zdrowotnego. Kiedy chorują, płacą z własnej kieszeni. Jest ich ze 400 tys. To szacunki. Dokładnej liczby nie zna ani ministerstwo pracy, ani finansów ani zdrowia. Jedyna liczba, która się pojawia, to 1,35 mln pracujących tylko na umowę o dzieło i zlecenie, którą podaje GUS. Z tego ci, którzy mają zlecenie, są uprzywilejowani. Czytaj: ubezpieczeni na wypadek kontaku ze służbą zdrowia. Takich według danych ZUS jest prawie 900 tys. Reszta to, stosując terminologię Brytyjczyków – wyzerowani z NFZ.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.