W grudniu rząd wspomógł narodowego przewoźnika kwotą 400 milionów złotych. Komisja Europejska sprawdza czy nie była to nielegalna pomoc publiczna. Zdaniem Janusza lewandowskiego, unijnego komisarza ds. finansów, pomoc była przyznana za wcześnie.
Janusz Lewandowski mówił w radiowej Jedynce, że na tle innych przypadków w Unii taka kwota dla LOT-u nie robi wrażenia. Rząd jednak będzie się tłumaczył Komisji, czemu podjął taką decyzję w warunkach kryzysu. W opinii komisarza, zastrzeżenia komisji wzbudził pośpiech w przyznaniu w pomocy - jeszcze przed skonsultowaniem jej z Komisją Europejską.
Komisarz Lewandowski uważa, że w dzisiejszych czasach trudno przetrwać narodowym przewoźnikom lotniczym. Wskazują na to chociażby przypadki włoskiej Alitalii, hiszpańskiej Iberii czy belgijskiej Sabeny. Dlatego - zdaniem gościa Jedynki - przyszłością linii lotniczych jest konsolidacja kilku przewoźników.
Wczoraj premier przekonywał, że LOT otrzymał pożyczkę zwrotną, a nie pomoc publiczną. A na pożyczkę Komisja Europejska nie musi wyrażać zgody.
- LOT przeznaczył 400 mln zł od Skarbu Państwa na długi, płace i odprawy związane z restrukturyzacją
- Warszawskie lotnisko Okęcie im. Chopina odprawiło w 2012 r. prawie 10 mln pasażerów
- Furgalski: Pomoc finansowa dla LOT nieuzasadniona
- Premier uważa, że LOT otrzymał pożyczkę a nie pomoc publiczną
- Już wiadomo co się stało z pieniędzmi dla LOT-u. 400 mln zł zostało przekazane w formie pożyczki
- Ekonomiści o dofinansowaniu LOT-u: Rząd naraża podatników, a firma i tak zbankrutuje
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu