Nie należy się bać samochodów autonomicznych

samochód
Jednym z celów systemu prawnego jest ochrona wartości – takich jak życie, zdrowie lub mienie.ShutterStock
5 kwietnia 2018

W stanie Arizona w USA doszło do pierwszego śmiertelnego wypadku z udziałem autonomicznego samochodu. Kobieta wtargnęła na jezdnię wprost pod koła pojazdu Ubera, który jechał w trybie autonomicznym. Wywołało to ogólnoświatową dyskusję o autach bez kierowcy. W mediach na całym świecie podniosły się głosy niepokoju w związku z dopuszczaniem do ruchu tego typu pojazdów, a sam Uber zawiesił swój eksperymentalny program. Z punktu widzenia hierarchii prawnie chronionych wartości powinniśmy jednak intensyfikować prace nad wprowadzeniem autonomicznych pojazdów do ruchu. Prawne dopuszczenie człowieka do kierowania pojazdami jest jedynie czasowe – powinno zakończyć się w momencie, gdy będzie mógł być wyeliminowany z ruchu drogowego.

Pozostawiając na boku rzeczywisty przebieg zdarzenia (z tym trzeba poczekać do końca postępowania), dyskusja oparta była na ustaleniu, że kobieta weszła na jezdnię w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Znalazła się w polu widzenia tuż przed zderzeniem. Człowiek najprawdopodobniej nie mógłby nic zrobić w tej sytuacji.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.