Imiona i nazwiska podróżnych, daty rezerwacji i trasy przelotów – m.in. te dane już niebawem będą obowiązkowo zbierać przewoźnicy lotniczy i przekazywać je służbom specjalnym oraz policji. Takie rozwiązanie przewiduje projekt ustawy o przetwarzaniu danych dotyczących pasażera przyjęty na ostatnim posiedzeniu przez rząd.
Niektórzy eksperci widzą w tym zagrożenie dla prywatności. Inni z kolei przekonują, że warto odrobinę jej poświęcić w imię większego bezpieczeństwa. Niezależnie od tego, do której oceny bliżej polskim politykom, ustawa i tak będzie musiała być uchwalona. Stanowi bowiem implementację unijnej dyrektywy z 27 kwietnia 2016 r. nazywanej potocznie dyrektywą PNR (od Passenger Name Records).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.