Autopromocja

Miejscy urzędnicy mają prawo kontrolować kierowców Ubera

Uber fot. Surasak Ch shutterstock
Sąd zasugerował nawet, że urzędnicy nie tyle mogą weryfikować działalność kierowców współpracujących z Uberem, ile wręcz powinni. Taka kontrola leży bowiem w interesie publicznym.ShutterStock
9 sierpnia 2017

Obowiązkiem urzędu jako organu licencyjnego, który wydaje licencje taksówkowe, jest podejmowanie wszelkich działań mających na celu ochronę legalnej działalności przewozowej. Uznał tak Sąd Okręgowy w Krakowie. To fatalna informacja dla Ubera oraz kierowców z nim współpracujących.

Cała sprawa zaczęła się w połowie 2016 r. Wówczas – jak informowaliśmy na łamach DGP – krakowscy urzędnicy, którzy uznali działalność opartą na świadczeniu usług za pomocą aplikacji Uber za prawnie wątpliwą, wzięli sprawy w swoje ręce. I zaczęli sprawdzać samodzielnie, czy kierowcy posiadają stosowne licencje oraz czy w ogóle mają zarejestrowaną działalność gospodarczą. Gdy któryś nie miał – kierowali wniosek o ukaranie do sądu. Patent się sprawdzał, ale do czasu. 15 marca Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia stwierdził, że urzędnicy nie byli uprawnieni do przeprowadzania kontroli, a prezydent Krakowa nie może być oskarżycielem publicznym. Powód? Art. 17 par. 3 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia wskazuje, że organom administracji samorządowej uprawnienia oskarżyciela publicznego przysługują tylko wówczas, gdy w zakresie swego działania ujawniły wykroczenia i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie. Ustawa o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1907 ze zm.) nadaje zaś wiele kompetencji miejskim urzędnikom, ale takiej do sprawdzania, czy ktoś posiada stosowną licencję – nie. Stwierdzono więc, że funkcjonariusze przekroczyli swe uprawnienia. Sąd zastosował wykładnię gramatyczną.

„Konieczne jest przeprowadzenie wykładni logicznej oraz wykładni funkcjonalnej, co oznacza, że należy brać pod uwagę przede wszystkim cel danej regulacji prawnej (...), a zatem skutki, jakie zgodnie z zamierzeniem ustawodawcy, ma ona osiągnąć oraz kontekst, w jakim funkcjonują normy prawne” – uznał jednak sąd odwoławczy rozpatrujący zażalenie urzędników.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.