Jeszcze nigdy dysproporcja czasowa w podróżach między samochodem a pociągiem nie była tak duża. Wybierając się w niektóre trasy autem, zaoszczędzimy nawet kilka godzin. I być może sporo nerwów
Na większości przeanalizowanych przez nas tras samochód ma przewagę. Czas przejazdu wyliczyliśmy według Google Maps, który prognozował korki. Dla potrzeb porównania przyjęliśmy, że jazda odbywa się z centrum do centrum – bez postojów, za to z przepisową prędkością. Źródłem danych kolejowych był serwis rozkład-pkp.pl, przy czym z listy dostępnych połączeń wybieraliśmy za każdym razem to najkrótsze. Okazało się, że wbrew trendom unijnym w Polsce samochód pozwala dojechać prędzej nawet w przypadku najdłuższych połączeń (ponad 400 km), gdzie szybszy – teoretycznie – powinien być pociąg.
Skodą jak pendolino
Pod koniec kwietnia Trójmiasto stanęło przed resztą Polski otworem dzięki uruchomieniu ostatniego odcinka A1. Czas przejazdu między Łodzią a Gdańskiem skrócił się o pół godziny. Z Warszawy do Trójmiasta potrzebujemy teraz – jadąc zgodnie z przepisami – niewiele ponad 3,5 godz. (na forach nie brakuje kierowców chwalących się, że „robią” tę trasę w niewiele ponad 2,5 godz.). A pociąg? Dzisiaj najszybszy jedzie ponad 4 godz. Może poprawi się, kiedy ruszy pendolino, które ma zejść z czasem minimalnie poniżej trzech godzin.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.