Autopromocja

Brexit: Rzeź motoryzacji

Funty, Wielka Brytania, pieniądze
Brytyjski przemysł motoryzacyjny kwitnie. ShutterStock
29 lutego 2016

Brytyjski przemysł motoryzacyjny kwitnie. Jednak jego dalsze losy są pod znakiem zapytania. Sektor zatrudniający 800 tys. osób czeka na czerwcowe referendum.

Fabryki działające na Wyspach wyprodukowały w ubiegłym roku 1,6 mln samochodów osobowych. To 4 proc. więcej niż rok wcześniej i najlepszy wynik od dekady. Aż 77 proc. produkcji trafiło na rynki zagraniczne, przy czym zdecydowaną większość wyeksportowano do Unii Europejskiej. Według prognoz Brytyjskiego Stowarzyszenia Producentów i Handlowców Motoryzacyjnych (SMMT) w 2018 r. licznik produkcji może przekroczyć 2 mln egzemplarzy.

Za dobre statystyki w największym stopniu odpowiadały fabryka Nissana w Sunderland (476 tys. pojazdów) i trzy fabryki koncernu Jaguar Land Rover w Solihull, Castle Bromwich i Halewood (łącznie 489 tys.). – Dzięki sukcesowi Nissana w północno-wschodniej Anglii produkujemy obecnie więcej samochodów niż wszystkie włoskie fabryki razem wzięte – podkreślił w swoim niedawnym przemówieniu premier Wielkiej Brytanii David Cameron. Od ubiegłego roku w zakładzie japońskiego potentata powstają także samochody marki Infiniti, a to wróży dalszy wzrost produkcji. W dalszej kolejności o wynikach decydowały fabryki Opla (Vauxhall), Toyoty, Hondy i Mini. Wszyscy producenci zdążyli już jednak zapomnieć o bardzo dobrym roku. Teraz ich uwaga skupia się na dacie 23 czerwca br., kiedy odbędzie się referendum w sprawie ewentualnego opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.