350 mln zł GDDKiA może zaoszczędzić na przetargach. Ale oddawanie kontraktów poniżej szacunków kosztorysowych firmom bez doświadczenia może się skończyć kolejną falą bankructw.
Branżę budowlaną szokują ostatnie decyzje Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dotyczące największych kontraktów autostradowych. – GDDKiA jest nieprzemakalna. Nie wyciągnęła żadnych wniosków z fiaska chińskiego COVEC na autostradzie A2 i plagi upadłości spółek budowlanych, które godziły się na nierentowne kontrakty – mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. – Na miejscu dyrektorów agencji nie mógłbym spać spokojnie po podpisaniu kontraktu na most Grota-Roweckiego za połowę kosztorysu albo powierzeniu autostrady A1 wykonawcy, który ma niewielkie doświadczenie na europejskim rynku – dodaje ekspert.
Największym zaskoczeniem jest cenowa szarża Astaldi w przetargu na przebudowę trasy S8 w Warszawie wraz z mostem Grota-Roweckiego. Włoski wykonawca gotów jest wykonać pracę za ponad 500 mln zł, mimo że GDDKiA wyceniła wartość prac na blisko miliard. A warunki są drakońskie: spółka musi wziąć na siebie weryfikację projektu sprzed pięciu lat, a nie wiadomo, czy most będzie trzeba remontować, czy rozbierać i budować od nowa. Deadline to koniec 2015 r., a w razie utraty 800 mln zł dotacji UE wykonawca musi pokryć te koszty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.