Polski sektor technologii wodnych ma duży potencjał. Problemem jest brak mechanizmów wdrażania rozwiązań na szerszą skalę. Czy Strategia Odporności Wodnej (Water Resilience Strategy) rozwiąże ten problem?
Polska branża wodna, organizacje pozarządowe i naukowcy pokładają duże nadzieje w ogłoszonej na początku czerwca unijnej Strategii Odporności Wodnej (Water Resilience Strategy). Według Piotra Nieznańskiego z Fundacji Code for Green powinna ona uświadomić decydentom i zwykłym obywatelom, że woda już dziś jest zasobem krytycznym. - Takie nazwanie stanu faktycznego jest przełomem – podkreśla. Wcześniej woda była nazywana już dobrem wspólnym i zasobem.
Unijny dokument pokazuje, że woda ma być zarządzana efektywnie i nowocześnie. - Zanim zaczniemy budować nowe ujęcia, powinniśmy przede wszystkim nauczyć się ją oszczędzać, odzyskiwać i korzystać z niej mądrze – tłumaczy Nieznański. Ważne mają być kompleksowe rozwiązania, takie jak „miasta-gąbki”, gdzie dzięki rozwiązaniom opartym na naturze woda jest pochłaniana i uwalniana, czy zamknięty obieg wody w rolnictwie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.